Dziecinów (powiat otwocki) i okolice (i nie tylko...)

Forum o miejscowości Dziecinów i nie tylko

#31 2013-04-21 10:10:43

dziecinow

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-02-16
Posty: 221
Punktów :   

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Wypowiedź członka SISKOM na forum Skyscrapercity:

http://www.skyscrapercity.com/showthrea … 75&page=55

    October 31st, 2005, 04:25 PM

Ja jestem za tym, by doprowadzić wpierw A2 do granic Warszawy, zbudować POW i inne trasy ekspresowe, zbudowac A2 z Konika Starego do Mińska (wraz z obwodnicą tego miasta) i zaraz brać się za łącznik pomiedzy A2, któryby omijał Warszawę od południa (np. na południe od Góry Kalwarii)/i]

http://www.siskom.waw.pl/mapy/RegionWarszawski-a.GIF

[i]Wtedy nikt by bie powiedział, że przez stolicę przejadą tabuny ruskich TIR.
Mielibyśmy w Warszawie inwestycje Państwowe i obwodnice ekspresową, a tranzyt ładnie omijałby miasto.
A2 dzieliłaby się na A2 prim i A2 bis.

Budowanie tego łącznika na południe od Warszawy będzie jednak uzasadnione za 10-15 lat. Do tej pory 50-tka powinna wystarczyć.
A najlepiej, gdyby była to ekspresówka, a nie autostrada.


Wariant omijający BC od północy:

http://wikimapia.org/#lang=pl&lat=52.22 … 19;5823030

I od południa (obwodnica MPK):

http://wikimapia.org/#lang=pl&lat=52.17 … ;0;1716277

Ostatnio edytowany przez dziecinow (2013-04-21 14:34:38)

Offline

#32 2013-04-23 17:58:43

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Czy naprawde potrzebna jest krajowi ta bardzo droga TIRostrada? Trzeba tez odpowiednio zagospodarowac tereny do niej przylegle. TIRy na tory to najlepsze rozwiazanie. Moze autostradowa obwodnica Warszawy nigdy nie powstanie?

Warszawa jako najbardziej zakorkowane miasto UE ma miec 3 bezkolizyjne obwodnice na swoim terenie i do tego najdluzszy autostradowy pierscien w Europie. Czy tylko o prestiz tu chodzi?

#33 2013-04-23 18:14:33

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Obwodnica Pultuska od razu powinna byc 2x2, nie 1x3. I to 2x2 z opcja dobudowania dodatkowego pasa po obu stronach.

Obwodnica Gory Kalwarii jest ciekawa, bo zaraz po wybudowaniu wezly moga byc do przebudowy, zwlaszcza ten przy stadionie. DK 79 na poludnie od mostu tez powinna byc 2x2.I na poludnie od GK, w okolicy miejscowosci Coniew moze za kilka lat byc most AUTOSTRADOWY jako kluczowy element autostradowej obwodnicy Warszawy ujetej w KPZK 2030!

#34 2013-04-24 21:06:01

dziecinow

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-02-16
Posty: 221
Punktów :   

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Kolejny członek SISKOM napisał o A2... pod Radomiem!

A sprawa jest prosta i wynika ze zwykłego zacofania drogowego naszej stolicy. M.in. trasy wylotowe z Warszawy są takie same, jak 20 lat temu. Chyba ostatnią modernizacją jakiejś wylotowki ze stolicy była budowa trasy w Łomiankach (wylot na Gdańsk) w pierwszej połowie lat 80-tych. U nas Oktawiusz zajmuje się historią drogownictwa, więc niech mnie poprawi...

Teraz trzeba to zacofanie nadrabiać, bo wyjechanie z miasta to koszmar trwajacy (zwłaszcza w piątkowe popołudnia) godzinę lub nawet dwie.
Autostrada A2 powinna oczywiście dojść do Warszawy, z tej racji, że według analiz 90% ruchu na A2 to będzie ruch dowarszawski. Zaplanowano więc, że A2 dojdzie do Konotopy na zachód od Warszawy.
Oczywiście autostrada nie może się urwać i zamienić w ulicę miejską, bo uzyskamy efekt pernamentnego korka na pierwszych światłach przed miastem (lub w mieście). Dlatego przyjęto koncepcję rozprowadzenia ruchu z A2 po Warszawie systemem tras ekspresowych.
Ze wschodu A2 dojdzie do miejsowości Konik Nowy.
Przy okazji mają powstać nowe wyloty z Warszawy klasy ekspresowej na kierunek Gdańska, Krakowa/Katowic, Białegostoku. Uekspresowiony zostanie też wylot na Lublin. Przebąkuje się też, by rozdzielić wylot na Katowice i Kraków, ale to pieśń przyszłości najmniej 20-sto letniej.

Trzeba dodatkowo mieć na względzie położenie Warszawy. Nasza stolica rozparła się pomiędzy Park Narodowy, Parki Krajobrazowe, rezerwaty przyrody.
Mamy od zachodu Puszczę Kampinowską, aż pod Sochaczew. Od wschodu i południowego-wschodu Mazowiecki Park Krajobrazowy. Od południa Las Kabacki i rezerwaty nadwiślańskie (Wyspy Zawadowskie) będące w granicach obszaru N2000 Dolina Środkowej Wisły. Od południowego wschodu masz obszar N2000 - Bagno Całowanie.
Od północy masz też rezerwaty znajdujące się w N2000 - Ławice Kiełpińskie. dalej na północ znajduje się Zalew Zegrzyński.

Warszawa to też olbrzymi obszar. Nie ujmując w niczym Szczecinowi, ale myślę, że powierzchniowo Twoje miasto to obszar dawnej gminy Centrum w Warszawie. Nawet nie chodzi o teren zawarty w granicach administracyjnych Warszawy, lecz o całą aglomerację. Tuż pod Warszawą leżą wielkie sypialnie stolicy liczące po 30-50 tys. mieszkańców. Od południa Pruszków, Piaseczno, Konstancin (podwarszawski kurort z tężniami solankowymi i sanatoriami), Otwock. Od północy masz Łomianki, Jabłonne, Legionowo.
Przejechanie z Otwocka do Łomianek to dobre 60 km. Podobnie z Pruszkowa do Legionowa.

Tak naprawdę gdybyś chciał poprowadzić warszawskie obwodnice poza granicami Warszawy, to wszedłbyś albo w podstołeczne przedmieścia gęsto zabudowane, albo w tereny chronione.
Gdybyś chciał poprowadzić A2 tak, by omijała wszystko, to musiałbyś wywalić ją gdzieś pod Radom. Tylko po co A2 w Radomiu, skoro 90% ruchu na niej będzie jechało do Warszawy?

Dajesz za przykład Berlinerring. OK. Chciałbym, by w Polsce było tyle autostrad, co w Niemczech...

Jak na razie (do roku 2020) trzeba załatwić problem ruchu dowarszawskiego i wewnątrzwarszawskiego. Potem oczywiście można będzie pomyśleć nad tym, by zbudować A2 z całkowitym ominięciem Warszawy gdzieś pod Radomiem.

Jak na razie budowa takiej trasy w tym miejscu byłaby nieopłacalna. Poza samymi kosztami inwestycji drogowej bierze się też pod uwagę współczynik opłacalności. Myślę, że dla autostrady omijajacej stolicę wynosiłby on obecnie sporo poniżej 8%, a więc taka inwestycja nie mogłaby liczyć na wsparcie funduszami UE (dla porównania - modernizacja Trasy Toruńskiej do parametrów ekspresowych ma IRR powyzej 60%).

[i]Czyli reasumując - zbudowanie jakiejś lepszej obwodnicy pozawarszawskiej, gdyby przyjąć, że jest to zamknięty ring, to byłoby koło 600 km tras ekspresowych lub autostrad (bo ten ring miałby promień około 50 km), po których obecnie nie miałby kto jeździć
. Przy mizerii tras wysokich klas w Polsce byłoby to po prostu wywalanie pieniedzy w błoto, kosztem inych potrzebnych inwestycji. Wrócimy do tego tematu około roku 2020.
Nie wiem, czy wiesz, ale A2 ma dojść tylko do Siedlec. Dalej na wschód autostrada na razie nie jest planowana z powodu zbyt małego ruchu. Może też po 2020 roku... może....

Pozdrawiam. [/i]

http://www.skyscrapercity.com/showthrea … 20&page=74

Offline

#35 2013-04-27 16:50:40

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Muszę poruszyć znowu temat tej obwodnicy.

Znalazłem taką wypowiedź:

Napisany 22 kwiecień 2013 - 11:36

Pozycja Witeckiego w GDDKiA jest silna i jak do tej pory nie mam wielkich zastrzeżeń do niego.



Cytuj

     

    Bo wykonanie planów na poziomie 10 - 15 procent to kpina w żywe oczy - przynajmniej ja to tak

     



O jakich planach piszesz?

Jeśli chodzi o inwestycje GDDKiA to ,jako osoba patrząca na ręce drogowcom, muszę stwierdzić, że jest to najlepiej radząca sobie instytucja z inwestycjami. Skok jakościowy w stosunku do lat 2000-2007 jest kolosalny. I nie chodzi tylko o ilość realizowanych inwestycji, ale o jakość prowadzonych procedur. Do idału wciaż daleko, ale gdybym w skali 100 punktowej miał ocerniać działalnośc GDDkiA kiedyś i teraz, to kiedyś było to 10 pkt, a teraz 60.

Tu mamy też coś takiego jak stan zastany, gdyż procedura inwestycyjna dla dróg trwa dłużej, niż kadencja rządu.
Nawet najlepszy szef GDDKiA nic nie poradzi, gdy jego poprzednicy dali ciała i wydane decyzje środowiskowe zostały unieważnione przez sądy. Witecki musiał wiele procedur inwestycyjnych rozpoczynać po prostu od nowa.



Jesli chdzi o Dużą Obodnicę Warszawy, to plany GDDKiA obejmowały jej przebudowę na odcinku Sochaczew - Górcec - Minsk Mazowiecki. Obecnie brakuje obwodnicy Góry Kalwarii i Kołbieli. Obw. Góry Kalwarii padla w sądzie i procedurę zaczęto od nowa. Obwodnica Kołbieli powstanie miejmy nadzieję razem z budową S17 Warszawa - Lublin.


Z forum PO.

Czy chodzi tu oto, że obwodnica "padła w sądzie" w związku z planami przebudowy około 2007 r., czy też może niedawno znowu zapadło jakieś orzeczenie zakazujące budowy obwodnicy?

Teraz jakoś o tej obwodnicy nic się nie mówi. Miała być ona jedną z czternastu, które zostały wykreślone z planów inwestycyjnych. Czy zapadła decyzja o tym, że w najbliższym czasie nie rozpocznie się budowa tej drogi?

Co do samego projektu, to zdaje się on nie uwzględniać możliwości rozbudowy DK 79 do przekroju dwujezdniowego na południe od GK. Tam zostawiono jednojezdniową łącznicę i rondo. Ale ruch na odcinku Potycz - GK przekracza 12900 pojazdów na dobę i jest większy niż w okolicach Łubnej (niecałe 12800 pojazdów)! Dlaczego nie ma planów dwujezdniówki w tamtym miejscu? Chodzi tu nie tyle co o ruch do Kozienic (jeżeli nie będzie utopijnej obwodnicy autostradowej między GK a Potyczą, to konieczna byłaby budowa szlaku w tamtym kierunku wykorzystującego drogę po przeciwnej stronie Wisły), ponieważ obecna DK 79 przecina obszar siedliskowo-ptasi w dolinie Pilicy na długości około 8 km (zwłaszcza w naprawdę nieszczęsnym Mniszewie). Nawet jeżeli na południe od Potyczy ruch spadłby do około 5 tys. poj. na dobę po wybudowaniu mostu pod Wilgą, to i tak ruch do Warki mógłby sugerować budowę 2x2, chociaż... DK 50 ma około 10 - 15 tys. SDR, ale jest tylko 1x2 (obwodnica Żyrardowa 1x3). Po wybudowaniu mostu pod Wilgą (sugerowałbym trasę Celejów - Wilczkowice Dolne) ruch na DK 79 może spaść o kilka tysięcy pojazdów, które pojawią się za to na 801 w gminie Sobienie-Jeziory (MZDW naprawdę myślało o budowie kilkudziesięciu km dwujezdniówki w tym ciągu, ale skoro nawet jednej obwodnicy pod Warszawą Mazowiecki Zarząd nie może wykonać, to czy możemy liczyć na takie przedsięwzięcie?). Ale gdyby była hipotetyczna autostrada między GK a Potyczą, to odcinek GK - węzeł z autostradą mógłby wymagać rozbudowy nawet do... 2x3. Ale budowy takiej karkołomnej autostrady raczej nie popieram. To kilka miliardów złotych na trasę, przy której największym miastem będzie zapewne liczący około 40 tys. mieszk. Żyrardów. Może się okazać, że przez zachłanność deweloperów budujących wielkie osiedla zamiast budynków magazynowych, przemysłowych i usługowych pełna A2 w Polsce przepadłą na zawsze i w Warszawie do końca świata pozostanie ekspresówka, na dodatek z zakazem tranzytu (który zresztą trzeba przenieść na tory, jeżeli naprawdę chce się być "eko"). Po co dewastować rolnicze i spokojne tereny Mazowsza ze 40 km na południe od Warszawy tranzytową autostradą? Tiry na tory, a osobówki na ekspresową obwodnicę Warszawy, CPL może nie być (Warszawa to jednak nie Londyn...). Właśnie CPL między Łodzią a Warszawą wygląda na najwększy argument, który przyczyniłby się w największym stopniu do budowy tajmeniczej "autostradowej obwodnicy Warszawy". Przy TIRach na tory i EOW "50" powinna wystarczyć i znacznie się poluzować.

#36 2013-04-27 17:03:55

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Precz z TIRami jadącymi tranzytem na drogach! Nie mam zamiaru budować dla tysięcy TIRów przetaczających się przez Warszawę 300 km pierścienia po żyznych, rolniczych terenach kilkadziesiąt km od Warszawy (w KPZK 2030 jest autostrada wokół Warszawy). Precz z pierścieniem autostradowym (nie ekspresowym), precz z CPL, precz z zabudowywaniem i zanieczyszczaniem żyznych warstw glebowych, precz z tranzytem TIRów na drogach! Dla autostradowej obwodnicy nie ma wytyczonych żadnych planów i niemalże nikt o tym nie mówi. Czyli nie wiadomo, czy chcą mieć tę autostradę, czy nie...

#37 2013-04-27 17:19:33

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Precz z TIRami jadącymi tranzytem na drogach! Nie mam zamiaru budować dla tysięcy TIRów przetaczających się przez Warszawę 300 km pierścienia po żyznych, rolniczych terenach kilkadziesiąt km od Warszawy (w KPZK 2030 jest autostrada wokół Warszawy). Precz z pierścieniem autostradowym (nie ekspresowym), precz z CPL, precz z zabudowywaniem i zanieczyszczaniem żyznych warstw glebowych, precz z tranzytem TIRów na drogach! Dla autostradowej obwodnicy nie ma wytyczonych żadnych planów i niemalże nikt o tym nie mówi. Czyli nie wiadomo, czy chcą mieć tę autostradę, czy nie...

Wydaje się, że niektórzy nie chcą TIRów na tory, nie chcą TIRów na EOW, ale "TIRy na wąską pięćdziesiątkę" czy jeszcze lepiej: "TIRy na dewastującą tereny rolnicze autostradę kilkadziesiąt km od Warszawy okalającą miasto kosztującą wiele miliardów złotych...". Najlepsze rozwiązanie to TIRY NA TORY. Transport TIRami trzeba ograniczać jak tylko się da, a nie zatruwać wioski spalinami z TIRów! Jeżeli Warszawa naprawdę nie chce mieć TIRów przez swoje osiedla, to niech zadba o jak najszybze przeniesienie TIRów na tory! TIRy przez Wawer nie, przez Mazowiecki Park Krajobrazowy nie, na torach - nie (bo w firmach transportowych wielu ludzi zarabia...), TIRy w sadach grójeckich - tak! Chociaż poza Warszawą! Jakbyście umierali z głodu to byście żałowali budowy kosztownych TIRostrat (specjalnie nie piszę TIRostrad). Ale tego wam nie życzę!

#38 2013-04-29 10:47:19

dziecinow

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-02-16
Posty: 221
Punktów :   

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Na razie autostrada na wschod od Siedlec wyglada na nieoplacalna...

Skoro chca A2 na poludnie od Warszawy, to dlaczego nie rezerwuja pod nia terenu?

Pomiechowek w Geoprtalu - zator ogromny z ciezarowek w duzej czesci na DK 62.

Ostatnio edytowany przez dziecinow (2013-04-29 11:00:12)

Offline

#39 2013-04-29 11:36:34

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

O autostradzie wciaz nic sie nie mowi...

Ciekawe kiedy zaczna poruszac ten problem...

"Duza Obwodnica Warszawy" to obciach...

#40 2013-04-30 13:10:38

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Pewien profesor potwierdzil, iz autostradowa obwodnica Warszawy to byloby barbarzynstwo wobec Mazowsza...

#41 2013-04-30 21:09:35

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Wyjaśnię, że chodzi tu nie o wszystkie ciężarówki. Te, co muszą przejechać kilkadziesiąt km, na przykład z Wyszkowa do Mińska Mazowieckiego, nie musiałyby jechać na tory. Ale te, które jadą z Katowic do Gdańska mogłyby, a te, których celem podróży nie jest Polska powinny cały kraj przemierzyć na platformach kolejowych. Nikt nie powinien z Berlina do Moskwy jechać TIRem przez Polskę kilkuset km z prędkością około 80 km na h, niech przejedzie na pociągu jadącym 120 km na h co namniej od granicy do granicy.

Czy stać nas na pierścień autostradowy wokół Warszawy? Nie. To by kosztowało wiele miliardów złotych. Trzeba byłoby wybudować nowe węzły z takimi drogami jak A2, S7, S8, S17. Nie ma ich w planach. Żadna gmina nie ma w planach "autostradowej obwodnicy Warszawy". Jeżeli nadal ruch tranzytowy będzie rosnąć, a nie poszerzy się DK 50 do dwóch jezdni, nie zastosuje się TIRów na tory lub nie dopuści się części tranzytu przez Warszawę, to DK 50 najprawdopodobniej kiedyś nam się zatka, zwłaszcza na moście w Górze Kalwarii...

Przy autostradowej obwodnicy Warszawy ktoś proponował nawet... tunel pod Puszczą Kampinoską, co wydaje się niewykonalne ze względu na ryzyko zmiany stosunków wodnych w parku narodowym. Żeby nie wyrzucać A2 pod Garwolin, pomyślałem o kilkukilometrowym tunelu pod Mazowieckim Parkiem Krajobrazowym na południe od Karczewa, ale to raczej też niewykonalne. Obszar Natura 2000 Bagno Całowanie to chyba najcenniejszy przyrodniczo obszar lewobrzeżnej części aglomeracji Warszawskiej. Obecnie DK 50 przecina go na pół. Ciągnie się on nawet około 10 km na południe od DK 50, więc problem jest naprawdę spory. Szansę na budowę autostradowej obwodnicy Warszawy mogłyby znacznie wzrosnąć w przypadku budowy Centralnego Portu Lotniczego między Warszawą a Łodzią, ale wtedy to musiałaby być prawdziwa autostrada, nie jakaś dwujezdniówka. Autostrada ta miałaby za jeden z głównych celów dostarczyć pasażerów do CPL. Docelowo CPL powinien obsłużyć około 70 mln pasażerów rocznie. Jeżeli będzie zbyt mały, to nie opłaci się zbudować do niego autostrady. Sam CPL to kolejne (co najmniej) kilka miliardów złotych wydatków. Na to nas nie stać. Na obwodnicę Góry Kalwarii (2x2) i Kołbieli (DK 50, 2+1) także nas nie stać. Wiemy o "czternastu kłopotliwych obwodnicach". Przejazd przez Mazowsze dla kierowcy tranzytowego TIRa do przyjemności nie należy... Ze względu na Bagno Całowanie nie ma się co zbytnio angażować w budowę 2x2 w jej południowej części, a planowany CPL wymusi budowę nie tylko drogi dwujezdniowej, ale po prostu autostrady na południe od Warszawy. Wielu może powiedzieć, że CPL i autostradowa obwodnica Warszawy to dopiero za 30 lat, ale mi się wydaje, że powstaną znacznie szybciej...

#42 2013-05-01 11:45:20

dziecinow

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-02-16
Posty: 221
Punktów :   

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Linia Warszawa - Siedlce ma 10 m nasypu:

http://wikimapia.org/#lang=pl&lat=52.17 … 02;0;0;871

A linia Skierniewice - Łuków tylko 8:

http://wikimapia.org/#lang=pl&lat=51.96 … 0;0;53;760

Pod Tarczynem widać 9 m:

http://wikimapia.org/#lang=pl&lat=51.97 … ;0;107;801

Na linii tej przystanek Warszówka powinien być przeniesiony o około 1,5 km na zachód, w pobliże drogi nr 801. A stacja w Osiecku powinna znowu przyjmować pasażerów. Tym bardziej, że jest możliwość poprowadzenia uznawanej za utopijną autostradowej obwodnicy Warszawy właśnie przez południowe części gmin: Sobienie-Jeziory i Osieck, więc to by była forma rekompensaty za straty w powierzchni gruntów ornych i środowisku.

Offline

#43 2013-05-01 13:26:50

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Bez budowy CPL autostradowa obwodnica Warszawy raczej nie będzie miała sensu. CPL musi być docelowo lotniskiem pierwszej klasy, zdolnym obsłużyć co najmniej 50 mln pasażerów rocznie, umożliwiającym dostanie się z Polski w każdy rejon świata bez przesiadki. Inaczej nie będzie opłacalne. Są obawy, że zaniechanie budowy CPL będzie oznaczało marginalizowanie Polski i ogromne straty dla gospodarki przez brak inwestycji, pewnie także i odpływ ludności. CPL prawdopodobnie powstanie między Warszawą a Łodzią. Mi się wydaje, że największą przeszkodą w realizacji CPL nie są obszary cenne przyrodniczo czy deniwelacje terenu, ale... dobre gleby. Za najlepszą lokalizację CPL uznaje się okolice Baranowa pomiędzy Grodziskiem Mazowieckim a Sochaczewem, na Równinie Łowicko-Błońskiej. To spichlerz Mazowsza. Samo lotnisko powinno zajmować co najmniej 20 kilometrów kwadratowych. Oznacza to konieczność wywiezienia gleby z 2000 ha, czyli 20 000 000 (dwudziestu milionów) metrów kwadratowych. Jeden m sześcienny gleby waży około 2 tony. Warstwa żyznej gleby może wynosić średnio 2 m. Czyli jeden metr kwadratowy terenu pod Baranowem zawiera 4 tony żyznej gleby. Przyjmijmy, że jedna wywrotka zabiera 20 ton. Potrzeba będzie aż 5 mln kursów wywrotek, żeby wywieźć bezcenną glebę spod strategicznego lotniska... Oby te wywrotki były ekologiczne... Budowa CPL ma trwać kilka lat, będzie ciągnąć się etapami. Glebę trzeba będzie też rozdysponować. Mająca znakomite perspektywy komunikacyjne równina pod Baranowem ma swój słaby punkt - urodzajność.

#44 2013-05-01 13:44:15

Z Dziecinowa

Gość

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Użytkownik A skyscrapercity napisał:

Rzezcywiscie, S2 bedzie wielokrotonie lepiej przystosowana do tranzytu pojazdow ciezarowych niz DK 50. Bez rondek (ktorych na trasie Zyrardow - Minsk Mazowiecki jest obecnie kilka), zawsze dwujezdniowo. Nie ma wiec wyprzedzania po pasie ruchu dla jadacych z przeciwka, co w przypadku TIRow jest szczegolnie niebezpieczne.

micro-jr napisal:

Quote:
znajdż inna drogę dwucyfrową z takim ruchem, zwłaszcza z udziałem tirów.
Ja to widze tak:
technicznie S2 buduje GDDKiA i technicnzie nie będzie tam odbostrzeń dla tranzytu - czyli TIRY w S2 przez wawę, i na DK 50 zrobi się spokój.

Szczerze to mam dużą nadzieję na to rozwiązanie za kilka lat.
Inaczej DK50 bedzie wymagać dużych zmian. w sobotę widziałem tam kilka tirów na trzeciego, jak nie radar to suszarki (dwie) a jechałem z GK do Grójca i spowrotem. ta droga nie jest nijak przystosowana do takiego ruchu. I rozsądek móiw, że prędzej an niej powinin być zakaz tranzytu jak na S2. Czego wam i sobie życzę.
DK 50 nie nalezy nawet do pierwszej dziewietnastki drog krajowych. Nie ma takze numeru europejskiego (jak E30 czy E372).

Ze wzgledow bezpieczenstwa ruchu znacznie bezpieczniej byloby przerzucic tranzyt na krotsza i szybsza Ekspresowa Obwodnice Warszawy. Jest jeden problem - mieszkancy Warszawy moga bardzo protestowac przeciwko tranzytowym TIRom jadacym przez Wawer czy bloki miedzy Zoliborzem a Bielanami. Halas i spaliny moga im bardzo przeszkadzac. ALe nawet wtedy, gdyby caly tranzyt z DK 50 przeniosl sie na EOW, to nie powinno byc to wiecej niz kilka tysiecy TIRow na przewazajacym odcinku drogi. Najbardziej boje sie o odcinek od wezla Konotopa do trasy Salomea - Wolica. Tam nakladaja sie na siebie S2, S7 i S8. Jezeli wszystkie ciezarowki postanowia w ten sposob jechac tranzytem, to ruch TIRow na tym odcinku moze wzrosnac o okolo 10 tysiecy, bowiem juz teraz na 50 sa odcinki z natezeniem ruchu cieziego przekraczajacym 5 000 samochodow ciezarowych z przyczepa na dobe. Jezeli warszawiacy nie chca miec tranzytu przez swoje miasto, to niech zawalcza o tiry na tory. W pierwszej kolejnosci przewoz pociagami towarow transportowanych TIRami powinien byc w jak najwiekszym stopniu umozliwiony wlasnie na szlakach tranzytowych przebiegajacych przez Warszawe (jak Berlin - Moskwa, Praga - Wilno, Lublin - Gdansk). Puszczanie calego tranzytu na DK 50 w 2025 roku wydaje sie niepowazne, a "utopijny" pierscien autostradowy narysowany w KPZK 2030 bylby wyjatkowo drogi (co najmniej kilka miliardow zlotych), trudny do wytyczenia (czy jakies studium zagospodarwoania przestrzennego go przewiduje?) i szkodliwy dla wielu gmin (glownie utrata wartosciowych terenow rolnych oraz skazenie srodowiska spalinami).

Jezeli chodzi o jakosc rozwiazan tranzytowych w okolicy Warszawy w przyszlosci, to tak bym je uszeregowal:

1. TIRy na tory (bezdyskusyjnie najlepsze dla srodowiska, komfortu jazdy i Warszawy)
2. Tranzyt na dwujezdniowej EOW (Wada: przejazd TIRow przez Warszawe)
3. Budowa wielkiego pierscienia tranzytowego poza Warszawa (droga dwujezdniowa i bezkolizyjna)
4. Puszczenie tranzytu jednojezdniowa, zapchana DK 50.

Krytykowane przez wielu rozwiazanie "tiry na tory" w przypadku Warszawy sprawdziloby sie znakomicie. DK 50 z trudem wytrzymuje tranzyt obecnie, a co bedzie za 10 lat?


Użytkownik B:

Kilka lat temu, kiedy trwała dyskusja na temat autostrady wokół Warszawy, wiele osób mówiło, że nie ma co budować drogi po śladzie DK50 bo tam nie będzie ruchu, bo wszyscy jadą tylko do Warszawy. Teraz jednak okazuje się, że wcale tak nie jest. Ciekawe, że notable decydujący o budowie dróg ekspresowych tego nie wiedzieli.
"Tiry na tory" mają jeden poważny mankament. Jest to bardzo drogi środek transportu. PKP bierze ogromne pieniądze za wożenie ciężarówek. Wychodzi czterokrotnie drożej.
Według mnie po prostu pójdzie ruch tranzytowy przez Wawę a może za kilkanaście lat zrobią pierścień wokół Warszawy.


Użytkownik C:

Tak naprawdę chyba nie wiemy, na ile na DK 50 zluzuje się ruch po oddaniu A2/S2 przez Warszawę. Zmiennych jest dużo, ale najważniejsze to ruch wewnątrz miasta, opłaty na A i opłaty dla tirów zarówno na A jak i na DK. Warto przyjrzeć się też ruchowi na niemieckich autostradach w pobliżu dużych miast.

"Tiry na tory" - łatwo powiedzieć czy też umieszczać czarne naklejki z trupią czaszką nad tym hasłem. Ale one przewożą tylko to, co wyprodukujemy i chcemy kupować. Teraz tak: 5000 tirów dziennie to 100 pociągów po 50 wagonów, czyli jeden skład co 15 minut. Mamy do tego odpowiednią infrastrukturę kolejową? A co z kosztami, elastycznością dostaw i czynnikiem czasu, mającym decydujące znaczenie w logistyce?


Użytkownik A:

Wyjaśnię, że chodzi tu nie o wszystkie ciężarówki. Te, co muszą przejechać kilkadziesiąt km, na przykład z Wyszkowa do Mińska Mazowieckiego, nie musiałyby jechać na tory. Ale te, które jadą z Katowic do Gdańska mogłyby, a te, których celem podróży nie jest Polska powinny cały kraj przemierzyć na platformach kolejowych. Nikt nie powinien z Berlina do Moskwy jechać TIRem przez Polskę kilkuset km z prędkością około 80 km na h, niech przejedzie na pociągu jadącym 120 km na h co namniej od granicy do granicy.

Czy stać nas na pierścień autostradowy wokół Warszawy? Nie. To by kosztowało wiele miliardów złotych. Trzeba byłoby wybudować nowe węzły z takimi drogami jak A2, S7, S8, S17. Nie ma ich w planach. Żadna gmina nie ma w planach "autostradowej obwodnicy Warszawy". Jeżeli nadal ruch tranzytowy będzie rosnąć, a nie poszerzy się DK 50 do dwóch jezdni, nie zastosuje się TIRów na tory lub nie dopuści się części traznytu przez Warszawę, to DK 50 najprawdopodobniej kiedyś nam się zatka, zwłaszcza na moście w Górze Kalwarii...

Przy autostradowej obwodnicy Warszawy ktoś proponował nawet... tunel pod Puszczą Kampinoską, co wydaje się niewykonalne ze względu na ryzyko zmiany stosunków wodnych w parku narodowym. Żeby nie wyrzucać A2 pod Garwolin, pomyślałem o kilkukilometrowym tunelu pod Mazowieckim Parkiem Krajobrazowym na południe od Karczewa, ale to raczej też niewykonalne. Obszar Natura 2000 Bagno Całowanie to chyba najcenniejszy przyrodniczo obszar lewobrzeżnej części aglomeracji Warszawskiej. Obecnie DK 50 przecina go na pół. Ciągnie się on nawet około 10 km na południe od DK 50, więc problem jest naprawdę spory. Szansę na budowę autostradowej obwodnicy Warszawy mogłyby znacznie wzrosnąć w przypadku budowy Centralnego Portu Lotniczego między Warszawą a Łodzią, ale wtedy to musiałaby być prawdziwa autostrada, nie jakaś dwujezdniówka. Autostrada ta miałaby za jeden z głównych celów dostraczyć pasażerów do CPL. Docelowo CPL powinien obsłużyć około 70 mln pasażerów rocznie. Jeżeli będzie zbyt mały, to nie opłaci się zbudować do niego autostrady. Sam CPL to kolejne (co najmniej) kilka miliardów złotych wydatków. Na to nas nie stać. Na obwodnicę Góry Kalwarii (2x2) i Kołbieli (DK 50, 2+1) także nas nie stać. Wiemy o "czternastu kłopotliwych obwodnicach". Przejazd przez Mazowsze dla kierowcy tranzytowego TIRa do przyjemności nie należy... Ze względu na Bagno Całowanie nie ma się co zbytnio angażować w budowę DK 50 2x2 w jej południowej części, a planowany CPL wymusi budowę nie tylko drogi dwujezdniowej, ale po prostu autostrady na południe od Warszawy. Wielu może powiedzieć, że CPL i autostradowa obwodnica Warszawy to dopiero za 30 lat, ale mi się wydaje, że powstaną znacznie szybciej...

#45 2013-05-03 20:24:10

dziecinow

Użytkownik

Zarejestrowany: 2013-02-16
Posty: 221
Punktów :   

Re: Autostrada A2 na południe od Warszawy

Autostrada Londyn - Pekin pod Wysoczynem jedyną szansą dla Dziecinowa na uniknięcie megaobwodnicy!

Obecny plan przebudowy DW 801 przedstawiony poniżej nie jest taki, jak tu przedstawiono. Okazało się, że to skutek błędnej interpretacji dokonanej przez pewną ważną osobę w gminie. Chdniki czy nawet puste przestrzenie w pasie drogowym osoba ta wzięła za drogi serwisowe, a azyle dla pieszych za ronda. Ma być też most pod Wilgą, do którego ma się dojeżdżać przez Dziecinów.

Ruch na linii kolejowej Skierniewice - Łuków może znacznie wzrosnąć, bo planowana jest jej przebudowa (wpisano ją nawet do transeuropejskich sieci transportowych), mają być w niektórych miejscach obok niej ekrany dźwiękochłonne. To fragment kolejowej obwodnicy Warszawy. To odcinek linii kolejowej nr 12 (CE 20). Linia ta byłaby bardzo użyteczna przy wdrożeniu idei :tiry na tory".

Wąskie gardło na DW 801 w Dziecinowie: Podobno w urzędzie gminy Sobienie-Jeziory jest do zobaczenia projekt rozbudowy drogi 801. Jest on dziwny, wręcz niedorzeczny - nie ma wiaduktu, obwodnicy! Droga idzie przez wieś tak, jak idzie dalej. Mają być drogi serwisowe i chodniki, nawet sygnalizacja świetlna. Zaprojektowano dwa ronda: na skrzyżowaniu z 805 i... obok dwóch sklepów przy zakręcie w stronę Otwocka. Na rondzie południowym mają być światła z każdej z czterech stron (pewnie jako związane z przejściami dla pieszych). Światła mają być też na przejściu dla pieszych przy przystankach autobusowych. Nie uwzględniono inwestycji Włodarzewskiej ani tego, że na wschodzie Dziecinowa są inwestycje generujące ruch samochodów ciężarowych (szklarnie), który obecnie odbywa się po pylistych drogach niepublicznych...



Ze strony http://www.zyciepw.pl/grzegorz-kostrzew … -do-pekinu




Przez Mazowsze przebiega jedna z najważniejszych osi komunikacyjnych świata. Połączenie Europy przez Rosję z Azją. To najważniejsza na świecie oś biegnąca po lądzie. Nie ma ważniejszej na świecie linii kolejowej i autostrady niż ta z Londynu do Pekinu. Zaraz. Stop. Linia kolejowa istnieje. Autostrada będzie dopiero budowana.



Linia kolejowa z Europy Zachodniej przez Moskwę do Chin przebiega przez Mazowsze dwiema osobnymi, rozdzielonymi nitkami. Jedna prowadzi przez Warszawę tunelem przez centrum miasta. Oprócz tego istnieje mniej znana obwodnica kolejowa prowadząca przez Górę Kalwarię. Była zbudowana ze względów wojskowych, dziś jest cenna dla celów gospodarczych. W europejskim systemie transportu kolejowego ma specjalne przeznaczenie – głównie do ruchu towarowego. Ciężkie pociągi towarowe wiozące kontenery np. z Niemiec do Rosji i Azji mogą przez Górę Kalwarie omijać stolicę. Rozładowuje to tłok w warszawskim węźle kolejowym i pozwala na przejazd przez Warszawę większej liczby pociągów pasażerskich.


Autostrady Europa-Rosja-Azja na Mazowszu jeszcze nie ma. Trzeba zbudować dwie – tak jak są dwie nitki kolei międzykontynentalnej wschód-zachód. Autostrada A2 musi rozdwoić się u zachodnich bram Warszawy. Jej nitka służąca połączeniu z Warszawą powinna wchodzić do centrum miasta. Większość ruchu samochodowego z zachodu ma obecnie za cel właśnie Warszawę. Ale istnieje też ruch tranzytowy zmierzający dalej na wschód – do wschodniej Polski, na Białoruś, Ukrainę i do Rosji, do Azji środkowej. Nie ma jeszcze drogi samochodowej przez Syberię do Azji Wschodniej, ale zapewne wkrótce powstanie wzorem istniejącej od stu lat kolei transsyberyjskiej. Ruch tranzytowy na taką skalę nie może przebiegać przez Warszawę. Musi ją omijać szerokim łukiem. Strategiczna rezerwa terenu istnieje na południu. Tak jak obwodnica kolejowa Warszawy południowa, tranzytowa nitka autostrady może być poprowadzona koło Góry Kalwarii. Nie przez samo miasto, ale kilka kilometrów dalej na południe, za miasteczkiem i zamkiem książąt mazowieckich w Czersku. W przyszłości jadący z Europy do Azji i z powrotem mogliby widzieć z autostrady wyniosłe baszty zamku dawnej stolicy Mazowsza.



Kolejne rządy w Polsce podtrzymywały plan przeprowadzenia autostrady A2 przez Warszawę. Uzasadnieniem było to, że większość ruchu zmierza właśnie do stolicy, a daleki tranzyt jest kilka razy mniej intensywny. Władze Warszawy zgadzały się na tę koncepcję. Chciały wykorzystać krajową inwestycję do rozwiązania miejskich problemów komunikacyjnych. Autostradę A2 mającą przebiegać przez właściwie centrum Warszawy nazwano południową obwodnicą miasta.



Opinia publiczna jest podzielona. Było już wiele protestów. Dopóki istniała gmina Ursynów jej władze były oficjalnie przeciw takiemu przebiegowi A2. Finansowały razem z innymi zainteresowanymi samorządami prace koncepcyjne nad zupełnie innym przebiegiem, który nazwano wariantem ekologicznym. To nic innego, jak prawdziwa obwodnica – nie obwodnica centrum, biegnąca wciąż w granicach miasta przez osiedla i zabytki przyrody, lecz trasa poprowadzona daleko od gęstej zabudowy. To właśnie trasa przez okolice Góry Kalwarii, podobna do istniejącej już obwodnicy kolejowej. Nie ma już gminy Ursynów, budowa autostrady A2 stanęła na granicy Mazowsza i kwestie planowanego tunelu pod Ursynowem, czy estakady nad Wawrem wydają się być odległą przyszłością. Jest martwy sezon w zainteresowaniu opinii publicznej tą sprawą. Ale gdy buldożery zaczną się zbliżać, sprawa może wybuchnąć jak nowa Rospuda – pomnożona przez 10. Dopiero przyszłość pokaże co zwycięży. Potrzeby Warszawy, aby za pieniądze państwowe i europejskie połączyć zachód, południe i wschód miasta, czy też niechęć i sprzeciw wobec obniżaniu jakości życia i niszczenia środowiska na wiele sposobów, zatruwanie spalinami, hałas i psucie krajobrazu.



Jedyne dobre rozwiązanie to jednoczesna budowa nitki przez Warszawę, ale wolnej od ruchu tranzytowego i nitki wokół warszawską przez puste pola na peryferiach powiatów – Grodziskiego, Piaseczyńskiego i Otwockiego. Obecne plany rządu reprezentowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad to krok w tym kierunku. Od kilku lat rząd nie mówi już o autostradzie A2 przez Warszawę, lecz o trasie szybkiego ruchu pod nową nazwą S2. Według obecnych planów autostrada A2 ma się kończyć na zachodniej granicy Warszawy w miejscowości Konotopa koło Pruszkowa. Dalej mają prowadzić tylko trasy szybkiego ruchu – S2 na południe i potem na wschód i inna nowa trasa przez Bemowo i rozbudowaną trasę Armii Krajowej na północny wschód w stronę krajów bałtyckich. Obie te trasy szybkiego ruchu mają być połączone trasą S17 i razem stworzą wielką, kompletną obwodnicę centrum Warszawy. Nie będzie to obwodnica autostradowa. Standardy będą takie jak przy drogach szybkiego ruchu z większą liczbą zjazdów i wjazdów i mocniejszym związaniem z otoczeniem. Wschodnia część trasy zbudowana będzie z wielką korzyścią dla Warszawy, ale i dla przyległych miejscowości w powiatach Otwockim, Wołomińskim i Legionowskim.



Czy to oznacza, że autostrady A2 przez Centralne Mazowsze już nigdy nie będzie? Otóż nie. A2 ma być zbudowana na południe od Góry Kalwarii. GDDKiA nie przyjęła jeszcze żadnej konkretnej trasy, ale pogodziła się z ogólną koncepcją. Autostrada łącząca kraje i kontynenty musi przebiegać z dala od Warszawy. Czy ten przebieg nie będzie również oprotestowany? Nie powinien, bo kilkadziesiąt kilometrów na południe od Warszawy są duże wolne przestrzenie, gdzie autostrada nie będzie uciążliwością dla ludzi. Nie będzie też przebiegać przez żadne tereny chronionej przyrody. Będzie prosta i tania. W przeszłości samorządy gmin i powiatów przez które autostrada A2 może przebiegać współpracowały z ówczesną gminą Ursynów. Wspólnym głosem mówiły o rozwoju cywilizacyjnym, który przyniesie im ta budowa. W wielu miejscach świata powstawały autostrady i linie kolejowe przez puste tereny. Później wzdłuż drogi gromadził się biznes – najpierw bezpośrednio związany z ruchem drogowym i kolejowym – stacje benzynowe i centra logistyczne. W niedługim czasie lokowano różne inne inwestycje – przemysłowe, usługowe, pojawiały się biurowce, aż wreszcie pojawiały się domy mieszkalne i osiedla – nie przy autostradzie oddzielone ekranem, lecz dalej – w bezpiecznej odległości zapewniającej cisze i spokój. Najpierw powstawała autostrada, potem wyrastało miasto. To zjawisko dobrze znane między innymi w Stanach Zjednoczonych. Mieszkałem w takim miejscu, w trójkącie trzech autostrad pod Waszyngtonem. Po około 20 latach od budowy autostrad, wyrosło wokół najszybciej rozwijające się nowe miasto wschodniego wybrzeża Ameryki. Tak samo i u nas – dzisiejsze ściernisko jutro, po wybudowaniu autostrady A2 może stać się drugim, polskim San Francisco.

Ostatnio edytowany przez dziecinow (2013-05-04 19:24:03)

Offline

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
teksty jolanci z kiepskich chora mewa www.fanizmierzchu.pun.pl gejowopl slask rmffmaxx